westworld, serial westworld, westworld serial 2016

Westworld czyli kim chciałbyś naprawdę być? (pierwsze wrażenie)

Oglądasz filmy i seriale, czytasz książki.. Czy wiesz, po co to robisz? Chcesz przeżywać emocje. Tyle, że one nigdy nie będą realne w 100% A co jeżeli wszedłbyś do książki i stał się jej bohaterem? To właśnie „Westworld” zabierze cię w taki świat.

Nad takim wynalazkiem pewnie nigdy się nie zastanawiałeś, ale skrycie o nim marzysz. Ja zaczęłam o tym intensywnie myśleć, kiedy obejrzałam pierwsze odcinki „Westworld”… Oczywiście w naszej literaturze „cudowne” przeniesienia do świata książek/bajkowych opowieści zdarzały się, ale nie w taki sposób. Koło zostało stworzone na nowo.

Opis, który tym razem sporo mi pomógł

Westworld to najnowocześniejszy, wysoko wyspecjalizowany park rozrywki. Tu każdy może spełnić swoje nawet najbardziej mroczne fantazje. Niespodziewana awaria sprawia jednak, że dotychczas usłużne ludziom roboty wpadają w morderczy szał.

Westworld –  przygoda, w którym naprawdę bierzesz udział

Na początku ten serial wydał mi się cholernie niezrozumiały. Jakieś strzępki informacji otrzymujemy: są hosty – ludzie roboty, nierealny kawałek świata na Dzikim Zachodzie, w którym znajdują się normalni ludzie i hosty. Obok jeszcze są opowiadane historie twórców całej tej „krainy”… Hosty tworzą pewne fabuły, są tak zaprogramowane, żeby dawać ludziom przyjemność, świetne przygody, genialną rozrywkę. Nie mogłam tego przetrawić na początku, zwłaszcza, że jakoś nie leżał mi klimat, chociaż podchodzi pod steampunk.

Dopiero drugi odcinek zaczął się tak dobrze, że wszystko zrozumiałam – to ma sens, taki rodzaj rozrywki byłby pożądany w realnym świecie. Emocje, które przeżywamy podczas czytania książki dają jakieś 50% zadowolenia. Dreszczyk się pojawia, ale jest chwilowy i słaby. Jakby można było wejść w sam środek tych wydarzeń i przeżyć je na własnej skórze? Stać się głównym bohaterem? Przez chwilę całkowicie zapomnieć, kim się jest? Marzę o tym, naprawdę. Być może tak będzie wyglądała nasza przyszłość, kto wie? Serial powalił mnie swoim pomysłem i już po 2 odcinku miałam ochotę na więcej. Nie rozumiem, czemu w Polsce jest krytykowany. Chyba ktoś musi być totalnie znieczulony na tak dobre koncepcje.

Czułam się jak podczas oglądania „Terminatora”, kiedy miałam 10 lat. Wtedy właśnie pomyślałam: „Wow, to jest genialne i takie realistyczne! Przecież to nasza przyszłość!”.

Temu wszystkiemu towarzyszy świetna gra aktorska, muzyka (opening po prostu mnie rozwalił muzycznie i wizualnie!) oraz klimat.

 

Ocena wstępna: 4+ (i wielkie nadzieje, że zamieni się to w prawdziwe 6)

Zapisz

  • Dla mnie to bezapelacyjnie jeden z najlepszych seriali, jakie oglądałam, pisałam o nim zresztą na blogu. Krytykowany jak sądzę jest za to, że przy jego oglądaniu trzeba mysleć – to nie jest tania rozrwyka dla mas.

    • Chyba się z Tobą zgodzę. Zwłaszcza w pierwszym odcinku trzeba trochę pogłówkować i nie dać się zwieść pozorom 😉 Zatem umiem myśleć, pocieszyłaś mnie XD

  • Jestem tuż przed rozpoczęciem tego serialu. Ogląda go mój chłopak i jest bardzo zadowolony.
    Ja natomiast najpierw muszę skończyć serial Frequency, który mnie znudził, ale chcę poznać zakończenie tej historii. Ogólnie polecam film Frequency. Naprawdę trzymający w napięciu.

  • To prawda serial wymaga skupienia, a mój mózg to ostatnio sieczka. Jestem w trakcie oglądania 😊

    • Fajnie, będziemy miały o czym rozmawiać. Oj uwierz, ja też mam sieczkę po pracy XD zapominam podstawowych zasad pisowni po błędach popełnianych przez dzieci XD serial to jedyna odskocznia 😉

      • Właśnie mam to samo – naczytam się byków innych i potem normalnie głupieję 😀 ja szukam teraz czegoś bardzo odmóżdżajacego …

  • patrzaczdolu.pl

    Pierwsze słyszę o tym serialu. Chętnie obejrzę! 🙂

  • naczytane.blogspot.com

    Obejrzałam pilota tego serialu 🙂 i mi się podoba 🙂 u mnie, mocna piątka 🙂

  • Ten serial można oglądać choćby tylko dla Hopkinsa 🙂 Polecam, im dalej tym lepiej.

    • No to dałeś mi nadzieję 😀 Jak się dziś dorwę to pewnie i skończę, a tego nie chcę 😉

  • A ja o nim nawet nie słyszałam…:) Podoba mi się tutaj:*

  • Hmm, słyszałam o tym serialu, ale jakoś nie poczułam się wstępnie zachęcona. Nie lubię robotów, westernów, sf a tutaj to wszystko jest. Kto wie, może jednak dam mu szanse po Twojej recenzji. 🙂

    • Z doświadczenia wiem, że w przypadku seriali nie warto kierować się gatunkami 😉 Niektóre serie potrafią zaskoczyć. Ja np. nigdy nie lubiłam polityki i trzymam się z daleka od tego tematu, a strasznie wciągnęło mnie „House of Cards” 🙂 Mam taką zasadę, że dwa odcinki zawsze warto sprawdzić 😀

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.