świadomy sen w jedną noc

Świadomy sen w jedną noc!

Góglujecie u mnie często o snach świadomych, a ja porzuciłam ten temat na jakiś czas. Zatem dziś wielki powrót i odpowiedź na najbardziej nurtujące Was pytanie!

Dobrze, że mam google search console! Jak zwykle przybywa mi z pomocą. Pojawiają się oczywiście cudaczne pytania, ale doskonale pewnie wiecie, że tak naprawdę nie istnieją głupie pytania, są tylko głupie odpowiedzi. Non stop przewija się temat: czy da się wywołać świadomy sen w jedną noc.

Hmm… pewnie tak! Jeżeli odwiedzisz Hogwart i poprosisz Pottera, żeby specjalny eliksir ci ugotował, w którym nie zabraknie pastylek na porost włosów.

Śmiejesz się teraz? To dobrze, bo jest z czego. Ja też się śmieję, ale jednak to pytanie mnie mocno wkurzyło, aż musiałam sobie na uspokojenie kubeł Grycanów zjeść.

Świadomy sen w jedną noc jak science fiction

Wygóglowałam więc sobie temat: świadomy sen w jedną noc i oczom nie wierzę! Artykułów na ten temat znajdziecie mnóstwo. Tylko co z tego, skoro to wszystko jest ściema grubym nićmi szyta? Powiem tylko raz: nie da się wywołać świadomego snu w jedną noc! Jakim niby sposobem chcesz to zrobić? Pisałam Wam przecież w tym artykule: (Jak wywołać świadomy sen), że pierwszym krokiem do wywołania świadomego snu jest codzienne ZAPAMIĘTYWANIE marzeń sennych. Założę się, że połowa z Was tego nie potrafi, macie pustkę w głowie po przebudzeniu się. Ten stan utrzymuje się tak długo, dopóki nie zaczniecie ćwiczyć.

Regularne powtarzanie w myślach odpowiedniej sentencji oraz zapisywanie snów doprowadzi Was do sukcesu, ale pamiętajcie, że to dopiero krok pierwszy!

Krok drugi również nie zapewni sukcesu za pierwszym razem. Kiedy poważnie wzięłam się za moje sny, musiałam odczekać 2 tygodnie, żeby świadomy sen wreszcie się pojawił. Próba nie zakończyła się pozytywnie, ponieważ ze snu szybko się wybudziłam, bo tak bardzo byłam rozemocjonowana.

W jedną noc chcesz zrobić sobie dobrze?

Także moi drodzy, świadomy sen to nie jest zabawa na jedną noc! Nie daj sobie wmówić, że pójdziesz do łóżka już pierwszego dnia i przyjemność spadnie ci z nieba. Nie wydawaj na to kasy, bo jeszcze bardziej się przejedziesz.

Tyle w tym temacie. Zacznijcie ćwiczyć, a wtedy świadomy sen sprawi Wam prawdziwą przyjemność.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Kiedyś próbowałam świadomego snu. To znaczy co wieczór odbywałam różne praktyki, które miały mnie do tego przygotować. Niestety, za każdym razem dość szybko się zniechęcałam i ostatecznie nic z tego nie wychodziło. :< Cóż, może kiedyś jeszcze do tego wrócę, bo marzy mi się przeżywanie świadomego snu. 🙂

    • Nie można się tak łatwo poddawać. Fakt, to nie jest łatwe, ale to naprawdę wspaniałe uczucie kierować własnym snem.

  • Motywacja i Organizacja

    ja w ogóle nie pamiętam snów, czasami mam wrażenie, że zasypiam i odrazu budzę się rano :), nie miałam pojęcia, że można ćwiczyć świadomy sen 🙂 nie czytałam o tym nigdy 🙂 ciekawy wpis Justynko 🙂

    • Można to wyćwiczyć. W ogóle „świadome sny” to bardzo ciekawa działka 😉

  • Ewa

    W moim przypadku zapamiętywanie snów graniczy z cudem. Usilne starania, aby wydobyć sen z zakamarków pamięci najczęściej pali na panewce.

    • A próbowałaś metody o której pisała? 🙂 Spróbuj sobie przez cały dzień powtarzać: „Zapamiętam mój sen”. To działa na zasadzie autosugestii. Da się to zrobić, naprawdę! Nie wmawiaj sobie, że jest inaczej.

  • Haha, a ja właśnie myślałam, że sprzedajesz przepis na to, jak załatwić sobie świadomy sen w jedną noc! 🙂 Podobno to się może zdarzyć, jeśli ktoś np. dużo się o tym naczyta wcześniej ale to pewnie wyjątki…

    • Haha 😀 Pierwszy raz o czymś takim słyszę! To raczej nie jest możliwe 😉

  • Ja bym wolała nic nie pamiętać, niż budzić się po tych koszmarach, które czasami mam :/

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.