Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

8 16 lutego 2018

Suburgatory – Super przyjemny szok!

Suburgatory – Super przyjemny szok!
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Czasem trafiam na serial, który wpada mi w oko tak mocno, że oglądając go już zastanawiam się w jaki sposób opisać Wam go następnego dnia na stronie, tak abyście dołączyli do grona jego fanów. Włączając Suburgatory, byłem mocnym sceptykiem i przeżyłem objawienie. Nie sądziłem, że to możliwe, żeby serial o relacji ojciec-córka i o życiu na przedmieściach, był tak dobry!

Fabuła serialu jest prosta jak konstrukcja cepa. Samotny ojciec z córką, wyjeżdżają z Nowego Jorku na przedmieścia, aby prowadzić tam spokojne życie (ku niezadowoleniu córki). Natrafiają na klimat rodem z Good Christian Bitches i pierwszego sezonu Weeds (do Weeds jeszcze wrócimy). Całość brzmi banalnie i mocno maślanie. Na szczęście jest zupełnie na odwrót.

Kiedy już byłem bliski wyłączenia serialu, sądząc, że popełniłem błąd, na plan weszła wspomniana wcześniej córka, Tessa Altman, grana przez objawienie aktorskie Jane Levy. Młoda aktorka, swoją przygodę z telewizją zaczęła zaledwie rok temu od małej roli w Shameless, a już dostała główną rolę w serialu! Nieprawdopodobne! Trzeba jednak podkreślić, że dostała ją zasłużenie i daje sobie radę znakomicie. Tessa to 15-latka, chodząca do szkoły jak wszystkie inne dzieci (tu mamy niestety mały zgrzyt, bo Jane Levy, wygląda na nieco starszą niż 15 lat, nawet pomimo swojej mocno dziewczęcej urody. Na dłuższą metę jednak kompletnie to nie przeszkadza). Po przeprowadzce na przedmieścia, stara się znaleźć swoje miejsce w liceum pełnym konsumpcjonizmu i konformizmu. Sama jest niezależnym wolnym duchem, który przerwy woli spędzać w łazience czytając książki, niż plotkując z umalowanymi na ciemny brąz koleżankami z klasy.

Narracje w całym serialu również prowadzi Tessa i większość wydarzeń obserwujemy z jej perspektywy, okraszone jej ironicznymi komentarzami. Taka właśnie jest Tessa. Ironiczna, idąca po prąd i nieustępliwa, a do tego bardzo błyskotliwa i inteligentna. Jednak społeczność na przedmieściach jest jej dokładnym przeciwieństwem. Ludzie żyjący w bańce, nie znający życia i tego co czeka poza granicami ich ukochanego małego miasteczka, w którym najbardziej liczy się to jak wyglądasz, a nie co myślisz.

Przy okazji muszę powiedzieć, że serial w świetny sposób nabija się ze snobizmu i konsumpcjonizmu współczesnej Ameryki. Bezwzględnie wytyka im ich rozpasanie i zagubienie moralne.

Gdzieś w tym wszystkim jest jeszcze ojciec Tessy, który odgrywa w serialu dużą rolę. Jego relacja z córką jest bardzo bliska i świetnie pokazana. Jeżeli dochodząc do tego momentu sądziliście, że serial naszpikowany jest patetyzmem i wzruszającymi scenami z przytulaniem i pocieszaniem córci, to zapomnijcie o tym. Nie ma ich wcale. Tessa i George są dla siebie bardziej kumplami niż rodziną i chociaż zawsze wspierają się nawzajem, to nie szczędzą sobie zgryźliwych komentarzy.

Również George stara się ułożyć sobie życie na nowo, wśród kobiet, które nigdy nie pracowały, a utrata ich kolekcji lalek jest katastrofą na miarę wycieku ropy w zatoce meksykańskiej. Początkowo zagubiony, szybko odnajduje się w towarzystwie i zdobywa pierwsze znajomości.

Napisałem już naprawdę sporo o fabule i postaciach, ale prawdziwą mocą serialu są znakomici aktorzy, którzy grają świetnie. O Jane Levy powiedziałem już wcześniej, ale podkreślę to jeszcze raz. Jest ona znakomitą aktorką z wielkimi perspektywami. Jej ojciec (Jeremy Sisto) również daje radę i mimo, że nie powala na kolana, to robi solidną robotę. Jego gra przypomina mi momentami George`a Michaela z Arrested Development.

Przechodząc dalej, do postaci drugoplanowych, otrzymujemy naprawdę fantastyczną mieszankę wybuchową. Na dużą uwagę zasługuje Allie Grant, grająca Lisę Shay, córkę sąsiadów Tessy i jej najbliższą koleżankę. I w tym momencie wracamy do Weeds, bo aktorka grała córkę Celii Hodes w pierwszych sezonach serialu. Po zobaczeniu jej twarzy, na pewno ją skojarzycie.

Kolejna świetna postać to Dallas Royce, grana przez Cheryl Hines. Aktorka znana m.in. z Curb Your Enthusiasm wspina się tutaj na wyżyny swoich możliwości i naprawdę powala swoim stylem sztucznej opalenizny i przedłużanych rzęs. Pomijam już fakt, że niemal 50-letnia kobieta, wygląda tutaj na mniej niż 30. Jestem naprawdę jej wielkim fanem, bo to już drugi serial, w którym widzę ją w dużej roli, i w którym pokazuje, że nie jest tylko tłem.

Ostatnią postacią drugoplanową i aktorem, którego chcę wyróżnić jest Rex Lee, grający szkolnego pedagoga. Dlaczego wskazuje na niego? Bo to nikt inny jak stary dobry Lloyd, pomocnik Ariego Golda z Entourage. Jego rola w serialu jest dość mała, ale kocham tego małego Koreańczyka :) .

Poziom żartów w serialu utrzymany jest naprawdę na najwyższym poziomie. Nie złapiemy raczej twórców na używaniu oklepańców czy gwoździ. Wszystkie dowcipy są dobrze skonstruowane i naprawdę sprawiają, że wybuchasz śmiechem, a nie tylko uśmiechasz się pod nosem. Całość napędzana jest bardzo dobrze napisaną fabułą, która pomimo, że posuwa się naprzód bardzo szybko, to jest bardzo klarowna i przejrzysta. Pełno w niej zwrotów akcji i nieoczekiwanych zmian.

Dawno już nie usiadłem do serialu, który przykuł by mnie do siebie na 12 odcinków, bo tyle właśnie obejrzałem zeszłej nocy. Nie mam wątpliwości, że ten serial jest wybitny i może mierzyć się z najlepszymi. Dziwi mnie nieco jego brak popularności, ale może drugi sezon debiutujący na jesieni, zmieni t

About 

Related Articles