Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

13 16 marca 2018

Recenzja – Seikoku no Dragonar

Recenzja – Seikoku no Dragonar
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Załóżmy, że ludzie w pewnym czasie otrzymują swojego par, który jest smokiem. Posiada on różne moce i tak dalej. Czyli coś co nie odskakuje w dużym stopniu od innych anime fantasy. No dobra, ale co jeżeli par narodziłby się w postaci człowieka? Dość ciekawe pytanie, na które odpowie nam Seikoku no Dragonar.

Jakaś akademia w alternatywnym świecie, gdzie jak zwykle nasz główny bohater, czyli Ash Blake jest jak zwykle jednym z najbardziej problematycznych uczniów w całej akademii. I jednym z powodów jest jego brak par, który się jeszcze nie narodził. Daje mu za to inną zdolność – możliwość dosiadania każdego smoka. Fabuła jest pchana dalej, ponieważ nasz protagonista startuje w wyścigu smoków, w którym dochodzi do pewnego rodzaju „wypadku”. Spotyka dwóch tajemniczych ludzi, którzy chcą go zabić. Spadając do otchłani zostaje uratowany przez narodzenie się swojej par, która jest CZŁOWIEKIEM. To właśnie ten moment kiedy przez myśl przepływa nam 1000 porównań do innych anime takich jakby chociaż Zero no Tsukaima, czy też Dog Days. Nie bez powodu. I tak dalej będą oni musieli się ze sobą męczyć.

Co do bohaterów to przyznam, że byłem pozytywnie zaskoczony. Jakoś żadna postać mnie nie irytowała, ani też nie miałem ani jednej myśli w stylu „kiedy skończy się Twoja rola w tym anime?!”. Ash to taki typowy bohater z każdego anime ze światami równoległymi. Eco, czyli jego różowowłosa par to mniej więcej to samo co inne pierwszoplanowe postacie żeńskie z anime podanych wyżej. Oznacza to mniej więcej, że lubi ona mieć władzę nad Ashem, uważa się ona za doskonałą, ale tak naprawdę jest ona najbardziej dziecinna, ponieważ nie potrafi nawet sobie uświadomić kim jest dla niej Ash. Inne postacie takie jak księżniczka czy też jego przyjaciele to postacie do których fani fantasy są przyzwyczajeni.

Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony światem, w którym się to wszystko odbywało. Na oko wszystko dzieje się w przeszłości, gdzie panuje monarchia itp. Jednak w jednej scenie można było nawet zobaczyć pistolet w ręce łowcy. Latające nowoczesne balony, które nie wykorzystują magii też chyba do tych klimatów nie pasują, ale sprawia to, że mamy jasny sygnał, że dzieje się to w świecie równoległym, który zamiast postawić na swobodę życia postawił na magię i stare ustroje. Jak się to sprawuje? Świetnie, odrobina oryginalności nie zaszkodzi.

Kreska stoi na poziomie, nie oznacza to, że jest ona jakaś wspaniała, czy też ponad czasowa. Jest ładna, ale nie odbiega od normy, jak na te czasy mogła ona być chociaż trochę lepsza. Muzyka to coś co nie zapada w pamięć, bo jestem świeżo po ostatnim odcinku, a już całkowicie jej nie pamiętam. Jedyne co wciąż gra mi w głowie to te przerywniki „tian tian tian tian trum tum tum tum dum”. Postacie są narysowane naprawdę dobrze, ale znowu niestety jakoś tak wyszło, że każda kobieta, która jest postawiona jakoś wyżej w hierarchii jak np. księżniczka dysponuje cyckami wielkości arbuzów. No bo bez jaj… Nie każdy widz jest napalonym szympansem sapiącym się do rysunków.

Tak samo strona ecchi tego anime stoi na bardzo nierównym poziomie. Raz wszystko jest zakryte przez jakieś światła, macki, czy inne tego typu rzeczy, a kilka minut potem jesteśmy traktowani obrazem wyjętym żywcem z np. High School DxD. Jak już jesteśmy przy gatunkach tego anime to podkreślę znowu, ponieważ jest to bardzo ważne, że mamy tu do czynienia z anime fantasy. Jeżeli nie jesteście fanami tego typu anime, to nie znajdziecie tu nic dla siebie. No i coś co kocham w anime tego typu, czyli harem! Tak, tutaj minimum 2 kobiety walczą o naszego głównego bohatera. Co to ciągnie za sobą? Wątki związane z romansem.

I oto całe Seikoku no Dragonar anime, które nie wnosi nic nowego, ale jest ono obowiązkowe dla fanów tego typu serii. Z początku podchodziłem do tego anime z bardzo dużym dystansem z powodu bardzo dużej ilości negatywnych ocen tego anime. Okazało się jednak, że niepotrzebnie ponieważ Seikoku no Dragonar było dla mnie idealne prawie pod każdym względem. Tego szukałem ostatnie 6 miesięcy i nareszcie znalazłem, moja końcowa ocena to 10/10 (każdy fan anime fantasy musi to zobaczyć). Miłego dosiadania smoków z nieświeżym oddechem!

About 

Related Articles