Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

17 16 kwietnia 2018

Recenzja – Love Live! School idol project

Recenzja – Love Live! School idol project
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Tragiczna wiadomość! Szkoła zostanie zamknięta jak wszyscy uczniowie ukończą szkołę! Zaraz, zaraz… Co w tym tragicznego?

Może wy znajdziecie odpowiedź na to pytanie, ale dla 3 głównych bohaterek czyli Honoki, Umi i Kotori ta wiadomość jest na tyle przerażająca, że chcą one zrobić wszystko co w ich mocy by uratować szkołę. Popularne są wśród młodzieży tzn. „Szkolne idolki”, które robią tam jakąś karierę. Według Honoki, czyli tak na prawdę bohaterki koło której wszystko będzie się kręciło, założenie klubu idolek pomoże szkole odzyskać uczniów dzięki czemu nie zostanie zamknięta. Jest parę przeszkód takie jak: minimum 9 członków, sala, brak zawalonych egzaminów. Nie ma co ukrywać, że 90% będzie skupiać się na koncertach i na tym jak znaleźć więcej czasu na trening, ale nie można tu odczuć nudy, ponieważ każdy odcinek kończy się akurat tak, że ciekawość bierze górę, tak więc oglądamy dalej. Pozostałe dwie „główne” postacie, bo tak na prawdę Honoki jest główną postacią, różnią się trochę charakterem. Więc zacznijmy od Honoki, która zachowuje się jak najmłodsza z całej trójki, lecz jest jednak ona widoczną liderką oraz słynie z tego, że jest bardzo towarzyska i rozbrykana. Umi to zupełnie inny świat, jest trochę cicha, ale jest też za to rozsądna i czuwa nad prawie wszystkimi decyzjami Honoki, ale potrafi powiedzieć swoje oraz często się uśmiecha. Kotori, jest strasznie nieśmiała i ma obawy przed przedstawieniem swojego zdania, i często woli zachować cisze lub tylko przytakiwać, nie mówię, że jest jakoś mniej aktywna od reszty, ale są momenty kiedy na prawdę widać przepaść pomiędzy nią a resztą, lecz jest też największą przyjaciółką Honoki.

Jak już zostało wspomniane będą odbywały się różne „koncerty”, ale uspokoje was faktem, że mimo iż z początku mogą się wydawać słabe i pewnie zrobione na szybko, to gdy je już zobaczymy (nie mówię tutaj o openingu, bo on strasznie zaniża poziom) dotrze do nas, że wszystko jest idealnie zrobione i wygląda bardzo dobrze. Tak samo miałem na początku obawy co do muzyki i śpiewu, okazało się, że przyjemnie się słuchało a ich głosy były świetne. Mimo iż z początku może to wyglądać jak musical to bohaterki (na całe szczęście) nie będą śpiewać nigdzie poza koncertami. Oprawa wizualna jest wspaniała, mówię tu o pastelowych kolorach, które ucieszą każdego. Co do muzyki moje stanowisko jest chyba jasne – kawał dobrej roboty.

Moja ocena 10/10 (BARDZO DOBRA)

About 

Related Articles