Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

8 16 kwietnia 2018

Recenzja – Hoshizora e Kakaru Hashi

Recenzja – Hoshizora e Kakaru Hashi
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Czasem zmiany są konieczne, z różnych powodów. Mimo iż większości one się nie podobają, to są tacy, którzy uważają to na tyle konieczne, że nie narzekają.

Hoshino czyli główny bohater anime przeprowadza się z miasta na wieś, z powodu jego młodszego brata, który musi zmienić miejsce zamieszkania na jakąś wieś z powodów zdrowotnych. Już pierwszego dnia występują pewne problemy z dotarciem do nowego miejsca zamieszkania. Chłopak gubi drogę i wpada na Ui całując ją prooosto w usta. Co ciekawsze jej najlepsza przyjaciółka Ibuki wszystko widzi. Dobry start prawda? No, nie za bardzo… Żeby nie spoilerować zbyt dużo powiem tyle.

O ile fabuła zaczyna się i kończy się ciekawie, bo przecież zostaje poruszone parę wątków. I właśnie, początek i koniec, a w środku? Szczerze to nic przez co najmniej 8 odcinków się nie działo. Wszystkie były tak nudne, że musiałem się zmuszać. Tak, całe anime można by skończyć w 5 odcinków. Nic ciekawego się nie dzieje i jedynie najwytrwalsi oglądną to anime całe, by zobaczyć może satysfakcjonujący koniec, ale trochę słaby.

Co do bohaterów to część z nich zapadnie mi w pamięć, a część już zapomniałem 2 godz. po oglądnięciu. Hoshino to nie zbyt zdecydowany chłopak, który nie wie jak wyjść z pewnych sytuacji i woli uciec od problemów zamiast je rozwiązywać, Ui tak samo, z tym, że ona zawsze jest głodna, i jest takim wcieleniem dobra. Brat Hoshino, który na początku zachowywał się jak siostra to taki ulubiony pupilek wszystkich dziewcząt w okół. No i Ibuki, która próbuje udawać najdojrzalszą, ale rzeczywistość jest całkiem inna. Madoka to stara przyjaciółka z dzieciństwa Hosino, która myśli, że każdy ma jakąś moc czytania w myślach i boi się wypowiadać swoje zdanie. Inne postacie występują już trochę rzadziej, ale biorą prawie taki sam udział w fabule jak reszta.

Jedyne co trzymało mnie przy tym nudnym do oszalenia anime to fakt, że kreska zalicza się do jednych z najładniejszych jakie kiedykolwiek widziałem. Muzyka wpada w ucho, i czasami sam sobie ją nuciłem gdy leciała w tle.

To tyle z tej recenzji. Nie można już nic dodać, nic ująć. Moja ocena to 5/10 (nic specjalnego).

About 

Related Articles