Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

9 16 kwietnia 2018

Recenzja – Hidan No Aria

Recenzja – Hidan No Aria
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Każdy z nas pewnie ma jakieś swoje ulubione anime, i za wszelką cenę chce znaleźć podobne. A jak trudno jest takie znaleźć pewnie wiecie sami… Hidan No Aria to coś całkiem nowego (przynajmniej dla mnie) co tak naprawdę ma bardzo duży, i nie wykorzystany potencjał.

Wszystko zaczyna się jak typowy film akcji, gdzie nasz protagonista czyli Kinji ucieka rowerem przed robotem uzbrojonym w karabin. Ku mojemu zdziwieniu zaraz potem poznajemy drugą postać, która jak pewnie można się już domyślać zmieni życie naszego bohatera całkowicie. Mowa tutaj o Arii, czyli różowo-włosej dziewczynie, która tak samo jak główny bohater jest agentką. Zaraz, zaraz… Agentką? No właśnie i to jest właśnie to co wyróżnia to anime. Główny bohater jest agentem, który uczęszcza do szkoły dla agentów. Niestety jego cały zapał, i jakiekolwiek chęci do dalszego udzielania się jako agent zniknęły przez jego pewne sytuacje życiowe. Do tej pory trzymał się na uboczu, i nie widział siebie w roli agenta, mimo iż nie jest w tym zły. Jego miejsce mieszkalne to szkolny akademik, w którym mieszka sam. No, i jak już mówiłem trzyma się na uboczu, ale jego można powiedzieć przyjaciółka z dzieciństwa często dotrzymuje mu towarzystwa oraz pomaga jak tylko może. Wchodzi w to też robienie śniadania do szkoły, czy też inne mniejsze pomoce. Nie jest to jakaś główna postać, ale też mimo iż wkurzała mnie to popychała czasami fabułę do przodu.

Najciekawszą postacią jest Aria, która ukrywa dość dużo sekretów, które zataja przed protagonistą. Jej podejście do każdej sprawy jest albo bardzo rozsądne, albo bardzo dziecinne, eh, szkoda słów… A jednak! Jej postać bardzo mi się spodobała pod względem charakteru. Mimo iż na samym początku wszystko wydaje się być przedstawione jak dla typowego debila, to z czasem akcja robi się na tyle szybka, że trzeba się dobrze zastanowić o co w tym wszystkim chodzi. Dziwne nazwy różnych organizacji itd. też nie są często wyjaśniane. Przez jakiś czas będziemy mieli do czynienia z możne nie zwykłym, ale na pewno szkolnym życiem. Tak samo momentami są jakieś scenki, które zachwyciłyby niejednego wielbiciela ecchi jak i romansu, ale w efekcie końcowym nic z tego nie wynika a my jesteśmy przytrzymywani przy monitorach „na siłę”.

I tutaj kolejna rzecz, która wbiła mi nóż w plecy, a mianowicie spodziewałem się momentami bardzo ciekawego rozrostu „związku” pomiędzy Arią a Kinjim. Fani romansu nie znajdą tu nic dla siebie. Przez długi czas będzie towarzyszyły nam elementy komedii, ale niestety twórcom nie udało się pokazać cięższych scen tak jak powinny być pokazane.

Do kreski nie mogę się przyczepić, może z początku wygląda trochę „plastikowo”, ale już po chwili pokazuje nam swoją „moc”. Muzyka to coś co nie zbyt zapada w głowę i pewnie zapomnę o niej już za jakiś czas… Mimo to opening jak i ending są wykonane bardzo fajnie.

Po pierwszych paru odcinkach myślałem, że oglądam solidną produkcje z górnej półki, która na pewno zapadnie mi w pamięć. Jednak to powinien być dowód dla wszystkich recenzentów, że nie ocenia się anime po pierwszych odcinkach. I oto całe Hidan No Aria, czyli anime z wielkim i niewykorzystanym potencjałem.

Z początku oceniłbym je jako 9/10, lecz po obejrzeniu do końca mogę je ocenić najwyżej 6/10 (Taka sobie). Widać nie bez powodu, nie powstał drugi sezon, albo chociaż OVA. Wielka szkoda.

About 

Related Articles