Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

8 16 maja 2018

Recenzja – Angel Beats!

Recenzja – Angel Beats!
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Co powiedzielibyście gdybyście mogli po swoim niespełnionym życiu trafić do świata, w którym moglibyście spełnić wszystkie wasze marzenia, a następnie po prostu zniknąć? Taką możliwość dostał Otonashi czyli główny bohater Angel Beats!

Pewnego razu budzi się w nocy na chodniku, a do tego nie pamięta praktycznie nic co się z nim mogło stać. Pierwszą spotkaną osobą, która tłumaczy mu, że jest martwy jest przewodnicząca klubu „wcale nie umarli” czyli Yuri. Jak pewnie się domyślacie ciężko jest uwierzyć w to, że jest się martwym i trafiło się do świata, o którym żaden człowiek nic nie wie. Dopiero po paru minutach przekonuje się o tym na własnej skórze zostając przedziurawionym przez Kanade, czyli anioła, który pilnuje porządku w tamtym świecie. Próbuje ona (bo jest ona płci żeńskiej) zmusić wszystkich do zwykłej nauki w szkole razem z NPC. NPC wyglądają jak ludzie, zachowują się jak ludzie, można z nimi rozmawiać jak z ludźmi, ale nie posiadają oni dusz, i są przez to jedynie kukiełkami dopełniającymi tło. Wracając, dlaczego Ci, którzy tam trafili nie chcą zachowywać się jak reszta NPC? Ponieważ gdy człowiek, który tam trafił zacznie się zachowywać jak oni najzwyczajniej w świecie zniknie i odrodzi się ponownie. Stoją na drodze tylko dwie przeszkody. Pierwsza to, to, że nie wiadomym jest czy po powrocie na ziemie będzie się znowu człowiekiem, czy może na przykład koralowcem. Drugą sprawą jest to, że każdy, który tam trafił miał najczęściej okropne i niespełnione życie, za które chce się zemścić wchodząc w drogę bogu krzyżując plany anioła. Już w pierwszym odcinku bohaterowie tracili tony amunicji tylko po to, by zdobyć kartki z jedzeniem. Dalej jest już tylko ciekawiej. Masakrycznie duża ilość zwrotów akcji powoduje, że nie można niczego przewidzieć.Czasami będziemy dowiadywać się tak dużo o tym świecie i żyjących tam ludziach, że trudno będzie to wszystko poskładać do kupy. W spokojnym życiu i samowolce przeszkadzać będzie właśnie cały czas Kanade, ale nikt tu nie walczy gołymi rękami. Jak już wspomniałem tony amunicji, granatów i ostrzy, to jest właśnie to co jest tam tak na prawdę najpotrzebniejsze do obrony. Żeby nie zaspoilerować więcej, bo opisałem tylko to czego dowiadujemy się na samym początku (prawda, że dużo tego?) przejdźmy do postaci.

Co do głównej postaci to według mnie jest to jedna z ciekawszych postaci jakie widziałem, kieruje on sie najczęściej wyrozumiałością i zrozumieniem, jego chęć do pomocy jest tak wielka, że próbuje pomóc wszystkim dookoła i czasami nie zwraca uwagi na to, że może być to nie korzystne dla niego. Chociaż jego zachowanie jak i wybory często sprawiały, że łapałem się za głowe i zamyślałem się nad tym co może chodzić po tej jego tajemniczej główce, mówiąc „znowu wybrałeś chyba najgorsze rozwiązanie”. Co nie oznacza, że jest jakąś postacią, która denerwuje oglądającego. Mimo iż jestem wybredny przywykłem do jego postaci. Co do reszty jego przyjaciół nie mogę powiedzieć nic, bo dowiadywanie się o ich przeszłości z oglądania anime będzie o wiele bardziej satysfakcjonujące.

Co do kreski, wszystko tak bardzo mi się podobało, że pewnie przez długi czas będę oceniać różne anime pod względem wyglądu na przeciętne lub słabe. Czasami są wykorzystywane efekty 3D, które nawet pasują do reszty. Postacie są żywe i widać nawet połyski na ich skórze, cienie jak i światło słońca to nic więcej jak raj dla oczu. Jeszcze coś o czym muszę koooooniecznie wspomnieć czyli muzyka w Angel Beats! Nie wspominając, że muzyka z tego anime zalicza się do mojej listy ulubionych utworów to jest według mnie najlepszą japońską piosenką jaką słyszałem. Zarówno opening jak i ending każdego odcinka oglądałem cały tylko po to by posłuchać tych utworów.

Podsumowując, czasami akcja mnie nudziła, ale czasami odpalałem kolejny odcinek od razu by zobaczyć jak potoczą się wydarzenia. Angel Beats robi zdecydowanie od samego początku do samego końca mocne pierdolnięcie! Mimo iż mi bardzo się podobało, a dla reszty pewnie będzie to jedne z ich ulubuionych anime daje 8/10 (Dobra, oraz polecam)

About 

Related Articles