Podsumowanie miesiąca (marzec 2017)

Nie ukrywam, że to był dla mnie długi i trudny miesiąc. Pani pies również dyszy ze zmęczenia. W końcu napisała aż jeden post, a do tego dołączyła się do kilku moich recenzji! Cóż za nieziemski wysiłek!

Działalność na tym blogu cały czas mnie zaskakuje. Czuję, że się rozwijam, mam o wiele więcej pomysłów, cały czas w głowie pojawiają się nowe projekty. Chwilami czuję, że już nie nadążam za moją głową, mam wrażenie, że bierze ona udział w jakimś wyścigu o złote gacie. Mówię jej: „zwolnij!”, ale ona cały czas pracuje.

Cóż, może to i dobrze. Dzięki szaleństwom umysłu powstał projektu kursu dla kreatywnych ludzi, którzy uwielbiają pisać. Ja wiem, że to średnio do profilu mojej działalności pasuje i miałam wielkie obawy, kiedy umieszczałam wpis z zapowiedzią, ale pozytywnie mnie zaskoczyliście! Wszystkie wiadomości dały mi powera do działania, doskonale już wiem, że warto, chociaż jeszcze nie umieściłam żadnej lekcji.

Najlepsze wpisy

W tym miesiącu najchętniej czytaliście mój wpis związany z Share Week. Nie bardzo rozumiem, skąd taka popularność tego. Chyba wszyscy blogerzy sprawdzają, czy nie znaleźli się w rankingu innych. Szczerze mówiąc ja za bardzo po blogach nie chodzę, odwiedzam tylko te, które naprawdę mnie interesują. Skąd więc pomysł, że umieszczę w rankingu blog, z którym nie mam kompletnie nic wspólnego? Nie wiem. Na ulubionych blogach zawsze zostawiam komentarz, więc to może być dla Was jakaś wskazówka 😉
Drugi popularny wpis to ten o moim filozoficznych rozważaniach, który najprawdopodobniej jest moim punktem zwrotnym w pisaniu o filmach/serialach i książkach.

 

Strasznie cieszy mnie, że tak miło przyjęliście moją nietypową recenzję serialu Gra o tron. Pani pies twierdzi, że umęczyłam ją niesamowicie, ale teraz widzi, że warto, przez co jej mordka cały czas jest uśmiechnięta. Najlepsze cytaty motywacyjne z książek – w sumie spodziewałam się pozytywnego przyjęcia tego genialnego wpisu, co ja będę ukrywała 😉 No i Rób to, czego nienawidzisz – kontrowersji nie zabrakło, ale dyskusja zakończyła się bardzo pozytywnie.

W marcu stworzyłam aż 21 postów!

Najlepsze anime o pasjach

Iron Fist

Kurs pisania 1

W Grze o tron zawarta jest moja filozofia życia

Bloodline

Świadomy sen w jedną noc

Pani wysyła mnie do psichologa

Menchester by the sea

Klasyka dla smyka marzec

Rób to, czego nienawidzisz

Share week 2017

Marsjanin

Chihayafuru

Cytaty motywacyjne z książek

Książka Slow life Joanna Glogaza

My mad fat diary

Jak zdobyć dużo obserwatorów na twitterze

Moonlight

Najlepsze bloopersy z filmów

Oceniam książki po okładce

Czy powinieneś obejrzeć La La Land?

 

Instagram

W tym miesiącu również Pani pies nie udało się zdobyć najwyższych not. Ciągle zajmuje drugie miejsce. Stwierdziła, że oszukuję coś z tymi liczbami. Twierdzi, że namawiam Was, żebyście nie dawali jej lajków. Pomówienia? Jakie pomówienia?


Kultura

Tak jak Wam powiedziałam, zmieniam nieco mój stosunek do recenzji. Nie będzie już łatwo i przyjemnie, ale tylko dla mnie, bo więcej pracy mnie czeka. Całe szczęście, że Wy jesteście zadowoleni. Chyba najbardziej spodobał mi się film Menchester by the sea, który wygenerował doła na kilka ładnych dni. Serialowa działka strasznie szybko się u mnie rozwija i teraz ciężko wskazać mi tylko jeden tytuł godny uwagi. Bloodline i Iron Fist należą chyba do największych odkryć tego miesiąca. Przy anime trochę zwolniłam i raczej nic nowego nie poznałam. Sporo japońskich produkcji czeka jeszcze w kolejce, a poza tym ogarniam końcówkę zimowego sezonu. Już niebawem zaczynają się wiosenne serie!

Fajne blogi

Blogów nie odwiedzałam aż tak dużo, ale jest jeden, o którym jeszcze nie wspominałam, a myślę, że powinien spodobać się wszystkim fanom popkultury. WANNA PEŁNA ZOMBIE zachwyca mnie już od kilku miesięcy, nie potrafię przejść obojętnie obok żadnego wpisu. Może dlatego, że Asia porusza naprawdę nietypowe tematy, a może z powodu jej polonistycznego wykształcenia. W końcu zawsze dobrze rozumiemy się z osobami, które skończyły ten sam kierunek studiów. Tak czy siak, warto do tej dziewczyny zajrzeć, bo potrafi zainteresować nawet tak odległym tematem jak siłownia (no, dla mnie i dla piesi to bardzo odległa działka). Wiecie… ja i pani pies zaczniemy niedługo ćwiczyć. Tylko proszę, nie mówcie, że nam nie wierzycie, bo zwierzak się załamie!

Sport

Planujemy jakiś trening, naprawdę. Przyszła wiosna, więc warto zacząć się odchudzać, żeby za kilka miesięcy dobrze wyglądać w bikini. Piesia twierdzi jednak, że w stroju kąpielowym się nie pokaże, bo ma boczki! Woli swoją różową puchową kurtkę. Jeżeli macie jakieś fajne linki do treningów dla leniwców i psów, chętnie rzucimy na nie okiem 😉 Ale ja tak całkiem serio! Pani pies już nawet myśli o kupieniu butów do biegania.

Kulinaria

Leniwce wróciły do gotowania, bo znowu zauważyły w GA, że właśnie takie macie zainteresowania. No więc odwyk od parówek trwa już całe 2 tygodnie, a w kuchni leń wytwarza różne dziwne produkty, np. własny chleb. Ostatnio kiepsko wyszedł, bo prawie nie upiekł się w środku, ale leniwce nie załamują się drobnymi porażkami.
W przyszłym miesiącu sporo będzie się działo. Pani pies nadal pisze recenzje i ciągle krzyczy, żebym wreszcie wysłała ją na urlop. Ciężkie życie psiego blogera. Napiszcie kilka pozytywnych słów, żeby poprawić jej nastrój!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.