Między słowami – dlaczego ten film czekał na mnie 10 lat?

Byłam jeszcze smarkaczem, kiedy film „Między słowami” został nominowany do Oscarów. Gil do nosa mi zwisał, oglądała wtedy za dużo anime, kochałam Depp’a i podniecałam się jego rolą w „Piratach z Kariabów”. Szczęść boże, że lata temu nie obejrzałam psychologiczn-depresyjnego romanso-dramatu…

jakim jest właśnie film „Między słowami”. Małe prawdopodobieństwo, że zrozumiałabym, co autor miał na myśli. Teraz już jestem duża i rozumiem dorosłe filmy. Justyna wyrosła na mądre stworzonko. Posłuchajcie więc opinii dużej i mądrej Justyny.

Między Słowami – opis:

Podstarzały aktor i młoda dziewczyna nawiązują nić porozumienia podczas pobytu w Tokio, gdzie oboje czują się osamotnieni.

Fabuła:

Dwoje ludzi, między którymi widać wyraźnie ogromną nić porozumienia, a spotykają się w najgorszym z możliwych miejsc i w nieodpowiednim czasie ich życia. Na pierwszy rzut oka uderza nieskomplikowana fabuła. Ale tylko pozornie. Japonia wydaje się dla nich odległa, skomplikowana, chwilami zabawna i niedorzeczna. Czują się wyobcowani, zwłaszcza aktor, w którego rolę świetnie wczuł się Bill Muray.

Na początku będziecie się śmiać, ale humor bardzo subtelnie podawanych jest widzom. Nie razi, nie przytłacza i o dziwo nie psuje też ogólnego klimatu filmu.

Niedopowiedzenie – to słowo idealnie oddaje specyfikę „Między słowami”. Mamy tu do czynienia z niedopowiedzeniem związanym z przeszłością bohaterów, ale również niedopowiedzenia między bohaterami.

Niedopowiedziane są również ich prawdziwe pragnieniami, marzenia, sny, a zwłaszcza uczucia. Akcja toczy się powoli, z gracją, delikatnie snują się obrazy, niezauważalnie zmieniają miejsca. Mało tu słów, więcej uczuć i emocji. Musisz dorosnąć, żeby poczuć magię tego filmu, zdecydowanie.

Postacie:

Na pewno zauważycie bardzo nietypowe podejście do bohaterów, a raczej do połączeń, które zostały między nimi stworzone. Dziewczyna tak naprawdę dopiero dorasta, jeszcze nie poukładała swojego życia. Nie potrafi powiedzieć, czy dokonała dobrych wyborów. Facet najprawdopodobniej przechodzi kryzys wieku średniego.

Wiecie, ułożone życie, boska żona przy boku, gromadka dzieci, poukładane życie zawodowe i nagle rzeczywistość przestaje zadowalać. W poszukiwaniu nowości trafia na kogoś o połowę młodszego od siebie. Taki standard. Jednak przekonacie się, że to, co ich łączy nie jest tylko chwilowym widzimisiem, a prawdziwym dramatem.

Muzyka:

Zwracam uwagę też na muzykę, ponieważ zawsze stanowi dla mnie ważny element. Buduje klimat, ale jest prawie niezauważalna. Nie czuję potrzeby słuchania tych dźwięków poza filmem. Obędzie się.

Plusy:

  • Za postacie i ich nietypowe połączenie
  • Nietuzinkowe podejście do tematu „zdrady”.
  • Nie ma tu wybuchowych emocji i wielkiej namiętności. Jest życie.
  • Niedopowiedzenia, które pozostawiają pole do popisu dla wyobraźni widza.

 

Minusy:

  • Nieodpowiedni dla młodszej grupy wiekowej.
  • Film raczej babski, więc na wieczór w facetem się nie nadaje. Mój śmiertelnie się wynudził.
  • Może trochę zbyt powolna akcja. Wieczorem oglądać się nie da. Idzie przy nim zasnąć.

Ocena końcowa: 5

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Afisz Teatralny

    A ja jeszcze tego nie widziałam 🙁 Koniecznie muszę zobaczyć!

  • Widziałam jak byłam nastolatką, ale pewnie jakbym obejrzała teraz to odniosła bym zupełnie inne wrażenia

  • Może kiedyś skuszę się aby go obejrzeć

  • Jeden z moich ulubionych filmów. Wyraz twarzy Billa Murraya jest w nim bezcenny – właściwie nic nie robi, a mówi wszystko. I te różne japońskie smaczki. Jako filolog lubię zwłaszcza scenę z reżyserem i tłumaczką. Relacja między bohaterami też świetnie pokazana, była tam taka scena ze stopą, która jest moim zdaniem majstersztykiem;) I muzyka bardzo klimatyczna. No nie ma wyjścia, muszę obejrzeć jeszcze raz…

    • Obejrzyj, obejrzyj 😉 Mimo wydobywającego się smutku, to jednak jest wiele zabawnych scen 🙂 Ja się skusiłam przez Japonię. Uwielbiam ten kraj <3

  • Po raz kolejny nie znam filmu. W sumie obejrzałabym sobie, chociaż nie gustuję w takim gatunku.

  • Uwielbiam! Oglądałam kilka razy:) Polemizowałbym jednak z tym babskim filmem – wszystko od gustu zależy, mojemu małżonkowi bardzo się podobał.

    • No tak, mój to jakiś podgatunek 😀

  • naczytane.blogspot.com

    Nie miałam pojęcia, że Depp grał w tym filmie 🙂 też miałam gile z nosa, tak go uwielbiałam 😀 w ogóle świetne porównanie 😀

    • Niee, Depp w tym filmie nie grał, ale kiedy „Między słowami” miało swoją premierę, wtedy strasznie za nim przepadałam i raczej nie interesowały mnie produkcje, w których go nie było. Pamiętam nawet, że film „Piraci z Karaibów” rywalizował z „Między słowami” o Oscara 😀

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.