La la Land recenzja, La lal Land test

Czy powinieneś obejrzeć La la Land? Psychotest

Ten psychotest pomoże Ci rozwikłać bardzo poważny, życiowy problem. Obejrzeć czy nie obejrzeć La la Land? Oto jest pytanie!

Doskonale wiecie, że ja nie lubię tracić czasu. Pomyślałam ostatnio, że byłabym wdzięczna, jeżeli jakiś bloger do każdej recenzji dołączałby psychotest, który ostatecznie wskaże, czy dany film jest faktycznie dla mnie. Jeszcze takie strony nie znalazłam, a więc postanowiłam, że sama ją stworzę. Panie i panowie, dziś rozwieję Wasz największy, życiowy dylemat. Oglądać czy nie oglądać?

W pierwszej kolejności rozważymy, czy powinieneś obejrzeć „obsrawiony” La la Land. Wykonaj test, a Twój największy problem zniknie na zawsze! A nawet jeżeli film obejrzałeś, wtedy sprawdź, czy dokonałeś dobrego wyboru.

La la Land – najważniejszy test życia!

Name
Czy lubisz filmy z nietypowym zakończeniem?
Czy lubisz filmy przewidywalne?
Czy masz uraz do Goslinga?
Co interesuje cię w filmach romantycznych?
Jakie ścieżki dźwiękowe najbardziej lubisz?
Czy chcesz, żeby zmieniło się Twoje filmowe życie?
Czy lubisz filmy, wokół których robi się gównoburze?

Czy zawsze idziesz za tłumem?

Co najbardziej pociąga cię w filmach?
Dlaczego w ogóle robisz ten test?

 

170 do 200 – To zdecydowanie film dla Ciebie, ponieważ nie interesują cię niezwykłe produkcje i zawsze idziesz za tłumem. Tłumy takie filmy kochają. Zachwyca cię byle co i wierzysz w medialne gównoburze. Będziesz zachwycony/zachwycona kiepską rolą Goslinga i jego wiecznie smutną miną. Hipnotyzuje cię jego spojrzenie – Gosling hypnotizig Na koniec powiesz: „jaki on jest słodki”, „ależ ta historia jest nietypowa”! Wyjdziesz z kina i powiesz: „Może ten film nie ma przesłania, ale musieli się nad nim napracować. Dajcie im Oscara!”. A na koniec będziesz oceniać negatywnie oscarową pomyłkę…

 
90 do 169 –  Ty wiesz, że to film nie dla ciebie, ale i tak go obejrzysz, żeby pośmiać się z oscarowych nominacji. Po dwóch dniach zapomnisz, że taka produkcja w ogóle istniała. Wiesz, że podobnych filmów jest pełno, ale nie wszystkie były nominowane w 14 kategoriach. Gównoburze cię nie pociągają. Jesteś indywidualistą i wolisz prawdziwe filmy z przesłaniem.

 
40 do 89  – Sam nie wiesz, po co żyjesz i to, czy film obejrzysz tak naprawdę ci wisi. Masz wywalone na wszystko i na wszystkich. Trudno ci przeżyć kolejny dzień bez kawy. Potrafisz zaplątać się podczas zakładania majtek. Trudno ci doradzić, bo kino generalnie masz gdzieś.

 
0 – 39 – Zdecydowanie powinieneś obejrzeć film o „Pomidorach” Nie wściubiaj nosa w boski La la Land ! A pomidora w nagrodę nie dostaniesz! To była tylko ściema, żeby nabić sobie więcej odsłon na blogu.

 

 

Mi wyszło aż 95 punktów, ale piesia się na mnie bardzo złości i zarzuciła mi, że się nie znam na dobrym kinie. Ona miała 200. I twierdzi też, że jak nie zmienię swojego myślenia, wtedy punktacja życiowa mi spadnie i sama zaplączę się we własnych majtkach 😉

 

Zapisz

Zapisz

  • Wyszło mi, że to film nie dla mnie – pewnie dlatego, że zaznaczyłam, że pomidor robi lepsze miny 😀 Nie mam urazu do Goslinga, ale nie przepadam za nim, nie rusza mnie. Na „La La Landzie” bawiłam się bardzo dobrze 🙂

    • Wiesz, wychodzi więc na to, że jednak porusza Cię do głębi bardziej ambitne kino 😉 A to wcale nie jest źle!

  • naczytane.blogspot.com

    Nie muszę robić psychotestu, bo film oglądałam i wiem, że nie powinnam go oglądać 😀

    • No wreszcie ktoś mnie rozumie <3

  • 111! Pomidor robi lepsze miny najlepszą możliwą odpowiedzią, zdecydowanie. Do samego obejrzenia La La Land popychają mnie dwa czynniki: uwielbiam musicale oraz Emma Stone, ale bardzo się cieszę, że Oscar za najlepszy film powędrował do Moonlight, chociaż przez moją opinię zostałem od razu skrytykowany przez moje znajome, które po zrobieniu tego psychotestu zdecydowanie miałyby 200 pkt. Co ten Gosling robi z ludźmi! xD

    • Emma Stone faktycznie miała dobre role w swoim życiu. Tylko szkoda, że akurat docenili ją za „La la Land” 😀

  • Wiadomo,ze to film dla mnie,a na pomidory mam uczulenie :p czasem tylko jem. Swietny pomysl na wpis, u mnie tez dzis bedzie recenzja La la landu 😊

  • 111
    I to się w sumie zgadza 🙂 Choć film mnie nie kręci, pewnie go i tak obejrzę dla beki. Wspomniana „beka” to próba mówienia młodzieżowym językiem w moim wykonaniu, przez co staję się chyba karykaturą samej siebie 🙂

  • Och Wychowanie

    No, no nie wpadłabym na pomysł rozpoczęcia dyskusji psychotestem, gratuluję kreatywności 🙂

  • Hehe- mega pomysł z tym testem! 😀
    Jak to zrobiłaś? Jakaś wtyczka??:)
    ps.oczywiście wynik 96 w punkt! 😀

  • Ja w ogóle nie wiem o co chodzi z tym La la landem. Nie lubię filmów romantycznych, a jeszcze bardziej musicali, więc wybieram pomidory! ;p ale film z samej ciekawości może kiedyś zobaczę.. może miło mnie zaskoczy, chociaż małe szanse:p

  • Super ten test! 😀 Szczerze – uwielbiam filmy romantyczne, uwielbiam Goslinga, ale La La Land nie da się oglądać na trzeźwo. Film o miłości bez odrobiny uczucia między głównymi bohaterami.

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.