recenzja filmu Jestem na tak

Jestem na tak, kiedy Cię widzę Jim…

Jim Carrey zwykle gra w dwóch rodzajach filmów: psychologiczno-orająco-dobijających oraz mega komediach. Chyba nie trudno Wam domyśleć się, które lubię najbardziej? Jestem na tak to dzieło wybitne, które niedawno dopiero poznałam.


Wiem, że Jestem na tak plasuje się w kategorii staroci, które powinnam obejrzeć milion lat świetlnych temu. W dodatku wstyd się przyznawać, że Jim jest jednym z moich aktorów, a ja całej filmoteki nie znam. Biję się w piersi i przepraszam Cię Jim. Poprawię się i w przyszłości będę lepszą i aktywniejszą fanką.

Beznadziejne wprowadzenie:

Carl postanawia wziąć udział w programie samodoskonalenia się, który polega na mówieniu wszystkim i wszystkiemu „tak”.

Jestem na tak – fabuła: czyżby to moje życie?

Z Zainteresowaniem śledzę karierę Jima i prawdą jest, że lubi grać w totalnie dobijających dramatach oraz komediach, które zazwyczaj robią mi wodogłowie. Wtedy chodzę przeszczęśliwa przez cały tydzień i wspominam z radością najlepsze sceny. Oj, nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, nic. FIlmy z Carrey’em to też dobra terapia, kiedy zbliża się wuklan złości. Wystarczy, że obejrzę najlepsze sceny z „Bruca wszechmogącego” albo „Kłamcy, kłamcy”, które mam zapisane w ulubionych zakładkach youtubowych. Z miejsca humor się poprawia. Do kolekcji od dziś musi dołączyć produkcja „Jestem na tak”.

Podchodziłam z wielką rezerwą, bo zaśmierdziało mi filozofią new age, mimo że film powstał w 2004 roku, czyli generalnie to są jeszcze czasy upadłych aniołów. Nie lubię kołczów, pozytywnego bełkotu i mega ćwiczeń, które w 2 dni zrobią z ciebie człowieka sukcesu. „Ważysz 500 kilo? Z nami schudniesz szybko. Po tygodniu wciśniesz się w gacie Borata bez najmniejszego oporu!” – Wybaczcie, kocham to. Nie mogłam się powstrzymać. Na szczęście film „Jestem na tak” wybronił się, gdyż generialnie pozytywizm został odarty z godności i wyśmiany. No, ale o czym to?

Otóż, główny bohater nigdy nie wychodzi z domu (to ja?), lubi oglądać filmy (sorry, naprawdę to ja?) oraz nie spotyka się z przyjaciółmi, kiedy by wypadało (cholera, to chyba naprawdę ja). Może jednak on ma coś wspólnego z filozofią „obijam się”? 😉 Generalnie jest na nie. Nagle idzie na spotkanie kołczowe i tam składa przysięgę, że od dziś mówi „tak” na wszystko. No i zaczyna się zabawa. Od tego momentu zaczyna się seria niefortunnych zdarzeń, które doprowadzają bohatera do ciekawych wniosków, chociaż dla dorosłych ludzi są to sprawy raczej oczywiste. Jednak i tak warto obejrzeć. Chociażby dla głupkowatych min Jima, zabawnych tekstów i ostatniej sceny na motorze, która zrobiła mi dzień? W zasadzie tydzień…

Postacie sztampowe:

Oczywiście mamy tu wyrazistych bohaterów, jak na komedię przystało. Plusem jest to, że grają je całkiem znani aktorzy tj. Bradley Cooper oraz Zooey Deschanel. Wiadomo, że musi być w takim filmie mega przygłup, ostra laska, intelektualista, wredna dziewczyna przyjaciela, naiwniak itd. Do tego uroczego zestawu dołączył psycho-fan kinematografii, z czego byłam mocno, mocno zadowolona. Duży plus za takie kreacje.

Słyszysz to i już wiesz, że będzie dobrze:

Powiedzcie mi, jak to się dzieje, że słyszysz pierwszą melodię w filmie i już czujesz, że to jest to” Ostatnio podobne wrażenie odniosłam podczas oglądania „Gry o tron”. W „Jestem na tak” mamy klasyki rockowe, więc generalnie nie mogło być lepiej.


Moc lajków za:

  • Dużo śmiesznych scen, zwłaszcza ostatnia
  • Przezabawny Jim Carrey i jego rozbrajające miny
  • Dobra obsada
  • Rockowe kawałki z lat 80 (ale nie powiem jakie!)
  • Psycho-fan kina jako postać wybijająca się z tłumu
  • Zjechanie pozytywnego myślenia do granic możliwości

 

Nie dam łapki za:

  • Schematyczny scenariusz


Ocena końcowa: 5

No to mamy prawdziwe, komediowe 5. Nie zmienię zdania, bo śmieję się jeszcze tydzień po obejrzeniu filmu. Żal (a może nie?), że poznałam „Jestem na tak” dopiero teraz.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.