Jak zwracać ludziom uwagę? Na czym polega sympatyczna krytyka?

Ten post to taki trochę regulamin. Na moim blogu można wszystko, chętnie rozmawiam z czytelnikami, odpowiadam na wasze wiadomości e-mail, ale denerwuje mnie, że niektórzy nie wiedzą, jak zwracać ludziom uwagę. Przez to właśnie robi się często nieprzyjemnie…

Nie można krytykować!

Kiedyś myślałam, że ludzi nie można krytykować. Kilka razy przejechałam się i przez pięć lat studiów wolałam się po prostu nie odzywać. Rosło dzięki temu moje zadowolenie, bo wszyscy myśleli, że jestem miła. Zaczęło się robić dziwnie, kiedy np. koleżanka poszła ze mną do toalety i dopiero w lustrze zauważyła, że tusz jej się rozmazał. Taka przykładowa, trochę głupia sytuacja, ale lepsza nie przychodzi mi do głowy. Kiedy pierwszy raz usłyszałam: „Dlaczego mi nie powiedziałaś”, po prostu zgłupiałam. Kłóciło się to z moim postanowieniem. Jak mogę być miła i kogoś krytykować? Przecież tak się nie da!

Pierwsze szkolenie w pracy dało mi bardzo wiele, chociaż to nie były zajęcia, na które przyjeżdża spec od psychologii. Wystarczyła reforma oświaty – tak, brzydzimy się nimi strasznie, a one czasem jednak wnoszą coś dobrego.

To był pierwszy krok na drodze do konstruktywnej krytyki. Z czasem nauczyłam się jeszcze kilku innych rzeczy i dowiedziałam się, że ludziom można zwracać uwagę, tylko trzeba trzymać się kilku bardzo prostych zasad.

Jak zwracać ludziom uwagę? Moje święte zasady

Nazywam to sympatyczną krytyką. Po niej jeszcze nikt się na mnie nie obraził. Mówię ludziom, co myślę, ale nadal wszyscy darzą mnie sympatią i zauważyłam również, że szanują moje zdanie.

Na osobności 

Koleżance rozmazał się tusz lub porwały rajstopy? Koledze wystaje metka? Ktoś popełnił błąd ortograficzny na portalu społecznościowym? W takim przypadku zwracaj uwagę na osobności. Ja w ogóle jestem zwolenniczką rozmów w cztery oczy w każdej sytuacji. Robienie pośmiewiska przy innych ludziach nikomu się nie podoba. Denerwuje mnie, kiedy młode żony krytykują mężów przy całej rodzinie. Kiepskie zagranie, które nie pomoże, a tylko krzywdzi drugą osobę, a przy okazji doprowadza do kłótni.

Jesteś GORSZY 

Najgorzej działa krytyka, która nie skupia się na zachowaniu a na osobie. Wiecie, kiedy mi przykro? Kiedy rozmówca mnie po prostu ocenia i tak naprawdę wcale nie próbuje pomoc, ale pragnie mi udowodnić, że w czymś jestem gorsza. Taki komunikat poniża i ośmiesza daną osobę. Może czas z tym skończyć? Często słyszę od matek: „Popełniłeś błąd ortograficzny w wypracowaniu z polskiego. Jesteś beznadziejny!”. Pierwsze część wypowiedzi jest ok, druga niszczy dobre relacje. Lepiej unikać oceniania, bo w ten sposób można obniżyć samoocenę naszego rozmówcy.

Powiedz coś DOBREGO 

Zanim przejdziesz do właściwej krytyki, warto powiedzieć coś miłego, przyjemnego, powiedzieć o zdarzeniu, które zrobiło na nas dobre wrażenie. Dopiero później przechodzimy do sedna sprawy. Zdanie typu: „Masz świetną sukienkę, ale nie będzie wyglądała tak ładnie, jeżeli nie zmienisz rajstop” brzmi o wiele lepiej niż: „O matko! Masz podarte rajstopy!”. Mały detal, ale robi wielką różnicę, zatem naprawdę warto stosować tę zasadę. Zawsze działa i nikt nie czuje się urażony.

Skupiaj się na poprawie

Zachęcaj ludzi do poprawy. Nigdy nie mów im tego, co jest złe, ale powiedz, jak mogą następnym razem wykonać zadanie lepiej. Zamiast mówić: „Czemu znowu nie wróciłeś na czas”, lepiej powiedzieć: „Następnym razem postaraj się wrócić o wyznaczonej porze”. „Czemu kolejny raz się nie nauczyłeś?” zastąp „Może poucz się w inny sposób. Następnym razem na pewno będzie lepiej”. Który komunikat bardziej wam się podoba? 🙂

Przyjrzyjcie się poniższej fotografii. Pozostawia wiele do życzenia prawda? Twarz trochę się spłaszczyła widać cienie, kolory nie oddają nastroju sytuacji. Czy myślisz, że poczuję się lepiej, kiedy powiesz mi: „Co za zdjęcie! Jesteś beznadziejnym fotografem!”? Wolałabym raczej dowiedzieć się od ciebie, co zrobić, aby następnym razem wykonać lepsze zdjęcie. O ile oczywiście udzielisz mi rady w sympatyczny sposób!

Bez emocji

Krzyczenie, złość i inne emocje nie pomogą, kiedy chcesz komuś udzielić informacji zwrotnej. Agresja wywołuje agresję, a nie poprawę. Nienawidzę przekleństw i wyzwisk, na taką krytykę zwyczajnie nie reaguję…

 

Wiadomo, że zdarzają się lepsze i gorsze dni, ale zanim kogoś skrytykujesz, dobrze się zastanów. Pamiętaj, że każdy człowiek reaguje inaczej! Niektórych zaboli, kiedy powiesz „Weź zmyj ten tusz z twarzy”, po innych spłynie jak po kaczce. Tego niestety nigdy nie wyczujesz, więc stosowanie powyższych zasad powinno wejść ci w nawyk. Przecież wszyscy chcą być lubiani, prawda? Zatem krytykuj, ale daj się lubić 😉

 

A Ty? Wiesz, jak zwracać ludziom uwagę, żeby nie tracili o nas dobrego zdania? Może jeszcze coś mi podpowiesz. Chętnie nauczę się czegoś od Ciebie!

  • Też jestem za rozmowami na osobności. Nie lubię głupich wytknięć w towarzystwie, mam wrażenie że ktoś próbuje górować, a to nie o to chodzi.

    • O właśnie! Tutaj chodzi o dominację. Mam wrażenie, że ludzie robią to, aby pokazać komuś, „gdzie jest ich miejsce”. Okropne…

  • Zdjecie widziałam na IG i podoba mi sie bardzo jest takie beztroskie. Co do krytyki, mam największy problem ze soba 😂 wobec siebie bywam najbardziej surowa. Bardzo podobaja mi sie te porady – niby oczywiste, ale zapominamy o nich na co dzień. Zdecydowanie uwaga w 4 oczy to podstawa. Ja musze sie kontrolować z moim entuzjazmem. Czasem cos szczerze pochwale na spontanie,a okazuje sie ze kogos to peszy,dlatego uwazam ze trzeba być delikatnym i wszystko robic z wyczuciem.

    • Oo! Poruszyłaś tutaj ciekawe zagadnienie. Fakt, czasami komplementy potrafią kogoś zbić z tropu. Tak jak mówię, jeden się czymś przejmie, a po innym spłynie jak po kaczce. Tak jest chyba ze wszystkim. Czasem ludzie dziwnie się czuję, kiedy mówi się im komplementy, bo myślą, że ktoś się podlizuje.

      • @nia

        Zauważyłam jakieś dziwne obawy przed przyjmowaniem komplementów, jakby komplementowanemu było wstyd, jakby nie zasługiwał, jakby się dyskredytował itp. Powiedziałam wczoraj koledze komplement – „Masz bardzo ładny płaszcz!”, na co usłyszałam: „Nie wiem, co mam powiedzieć, chyba nie sądzisz, że ja go kupiłem?” Więc odpowiedziałam: „Po prostu powiedz dziękuję” 🙂

        • Ehh… tak mogą reagować ludzie, którzy mają niską samoocenę lub czegoś się obawiają. Najczęściej jest to ten pierwszy powód. Nie mogą uwierzyć, że są fajni, bo wcale siebie za takich nie uważają.

  • Z wyczuciem, życzliwym uśmiechem, na osobności i bez powracania do tematu. 🙂
    Bookendorfina

  • Irmina Garaj

    Myślę, że jeśli uwagę zwraca się z wyczuciem i w cztery oczy to nikt nie będzie miał o to żalu. Gorzej jak ktoś chce pokazać, że jest mądrzejszy niż wygląda i robi to aby pokazać swoją wyższość.

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.