Blog o serialach i filmach anime – pozytywne, smutne, śmieszne

15 16 grudnia 2018

HAYATE NO GOTOKU – Recenzja

HAYATE NO GOTOKU – Recenzja
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Nie mamy wpływu na to w jakiej rodzinie sie urodziliśmy, niektórzy rodzą się w rodzinach bardzo bohatych i do końca swoich dni żyją w luksusie, lub w rodzinach bardzo biednych. Młody Hayate, czyli tytułowy bohater urodził się w właśnie takiej biednej rodzinie, na dodatek jego rodzice są hazardzistami i mają ogromne plany, do których cały czas dążą niezwracając uwagi na uczucia Hayate. Główny bohater już od najmniejszych lat podejmował się każdej mozliwej pracy by utrzymać rodzine i przetrwać. Jednak pewnego dnia rodzice sprzedają go „bardzo miłym ludziom”, a sami próbują zyskać na hazardzie. On jednak nie daje się łatwo złapać i uciekają spotyka Nagi, czyli dziewczynke pochodzącą z bardzo bogatej i szanowanej rodziny. Dziewczyna widzą siłe bohatera, który dogania samochód porywaczy rowerem niemal od razu chce zatrudnić go jako lokaja. Hayate oczywiście zgadza się, a Nagi spłaca dług jego rodziców ratując go jednocześnie od „bardzo miłych ludzi”. Odtąd Hayate musi spłacić swój dług pracując jako lokaj Nagi. Ona skrycie podkochuje sie w Hayate, ale on nie jest świadomy jej uczuć. Jeżeli rozwijać by dalej temat fabuły, to można powiedzieć, że nie należy ona do ciekawych. Samo anime byłoby nawet fajne gdyby nie fakt, że bohaterowie gadają czasami z lektorem, tygrys gada, bohaterowie mówią do widzów oglądających anime, opowiadają o tym, który właśnie trwa odcinek i co było w innych, lokaje są niemal super bohaterami, itd. Powodów, dla których niewarto oglądać HAYATE NO GOTOKU jest masa. Czasami nawet są odcinki, które całkowicie odskakują od fabuły, takie jak ten, w którym tajemnicza gra komputerowa porywa uczniów, lub jeden z głównych bohaterów zostaje zabity tylko po to by na końcu okazało się, że cały odcinek był jednym wielkim TROLEM! TAK! HAYATE NO GOTOKU to największe troll anime jakie kiedykolwiek widziałem, momentami sam nie wiedziałem co sie dzieje. Pod koniec odcinka zapowiadane jest to co będzie w następnym, ale i tak okazuje się, że dzieje sie zupełnie co innego. Historia jest bardzo haotyczna, 0 spujności. Postacie nie należą do jakiś wyśmienitych… Tak samo jak wszystko tam w zasadzie. Momentami wydawało mi się, że podczas robienia anime twórcy powiedzieli w połowie „chciałbym zrobić jakieś anime gdzie toczyły by sie walki z udziałem magi”. Mówie serio… Anime na początku jest nawet dobre, ale po czasie zamienia się w bijatyke, słabą komedie i kij wie co jeszcze. Jedyne co musze pochwalić to muzyke. Zarówno w openingu jak i w samym anime. Pierwszy raz nie grał mi jakiś szit, który zawsze przewijałem z nadzieją, że nie wybuchną mi uszy. Zdecydowanie nie polecam HAYATE NO GOTOKU, ale jeżeli myślicie, że widzieliście już wszystko i szukać poprostu czegoś orginalnego to może wam się spodobać.

About 

Related Articles