Dlaczego inteligentni ludzie potrafią olewać? + KONKURS

Jesteś miłym człowiekiem, wszyscy cię lubią, stawiasz na piedestale dobro innych, sam wolisz cierpieć, dajesz szczęście tylko bliskim – wiesz, że cię już nie lubię?


Nie lubię cię, bo prawdopodobnie jesteś mało inteligentną osobą. Człowiek, który posiada wrodzony dar mądrości życiowej, potrafi odnaleźć równowagę we wszystkim, co robi. Skoro stawiasz na pierwszym miejscu tylko dobro innych, najprawdopodobniej natura poskąpiła ci tego daru. Twoje życie jest nieciekawe, bo we wszystkim przesadzasz. Masz okropne podejście do swoich własnych poglądów – najprawdopodobniej zgadzasz się ze zdaniem innych osób, żeby nie przestały cię lubić. Troszczysz się o bliskich tak bardzo, że całkowicie już nie masz czasu dla siebie. A co najgorsze – wszyscy cię ranią. Wydaje Ci się, że jesteś wspaniały, nikt nie może ci nic zarzucić, a mimo tego ciągle czujesz się pokrzywdzony, ludzie wyładowują na tobie swoje emocje, niszczą twoje marzenia i plany. Czujesz się wiecznie zmęczony… Właściwie po latach tych niezdrowych praktyk, wszystkie marzenia już zniknęły.

Wystarczy? Przekonałam cię? Przykro to mówić, ale jeżeli wszystkie powyższe informacje pasują do twojego życia, w takim razie brakuje ci inteligencji życiowej.

Teraz weź 10 głębszych oddechów, zanim powiesz, że jestem głupia i poślesz mnie do piekła. Moje obserwacje wskazują, że życiowej inteligencji można się nauczyć. Mogę Cię zapewnić, że to prawda, bo ja byłam w podobnej sytuacji.

Brak inteligencji życiowej to nie koniec świata!

Z inteligencją urodziłam się, ale pozbawiono mnie jej, kiedy miałam 10 lat. Trwałam w tym stanie aż do 25 roku życia! Dacie wiarę? Kiedy byłam dzieckiem, potrafiłam mówić, czego chcę, ale oczywiście robiłam to bardzo nieumiejętnie. Praktyki stosowane w tamtych czasach na „niegrzeczne dzieci” były bezwzględne i mało skuteczne. Potrafiły uspokoić porywczość, ale przy okazji zabierały poczucie własnej wartości…

Wiecie, co mi wreszcie pomogło, otworzyło oczy? Odpowiedź wcale nie będzie zaskakująca. Nie poszłam na żaden kurs, nie inwestowałam w kołczów, nie przewaliłam życia do góry nogami.

Ja po prostu spotkałam na swojej drodze kilka mądrych osób i zaczęłam czytać rozwojowe książki. Pisałam o nich między innymi tutaj.

Ostatnio w moje ręce wpadła książka Magia olewania Sary Knight. Podsumowała i uporządkowała ona wszystkie moje rozważania na temat inteligencji życiowej. O wszystkim już wcześniej wiedziałam, ale potrzebowałam potwierdzenia moich przemyśleń, chciałam też wiedzieć, czy ktoś myśli podobnie jak ja i czy nie popełniam błędów. Wszystko się potwierdziło.

Tak więc… Co cechuje ludzi, którzy posiadają życiową inteligencję? Sam zobacz…

Ludzie inteligentni:

  • Wiedzą, czego chcą
  • Stawiają na rozwój
  • Myślą o innych, nie niszcząc przy tym własnego szczęścia
  • Wyrażają własną opinię nie angażując się w to emocjonalnie
  • Znajdują równowagę w życiu
  • POTRAFIĄ OLEWAĆ

Nie bez powodu wyróżniłam ostatni punkt . Olewania to najtrudniejsza, a zarazem najważniejsza umiejętność inteligentnego człowieka. Słowo „olewać” bardzo źle się kojarzy, w głowie rodzi się masa sprzeczności, kiedy je usłyszycie. Jednak olewanie nie jest złe, jeżeli robisz to dobrze. Tego właśni uczy Sara Knight.

Jej książkę polecić mogę każdemu! Jednak w pierwszej kolejności powinny przeczytać ją osoby, które ciągle czują się pokrzywdzone, boją się wyrażać własną opinię oraz przestały marzyć…

I teraz mała niespodzianka. Książkę możesz dostać ode mnie za darmo 🙂 Wystarczy wykonać dwa bardzo proste zadania.

ZADANIE

  1. Polub fanpage freeleserki na facebooku
  2. Odpowiedz na jedno pytanie: Co chciałbyś olać w swoim życiu?

REGULAMIN

  1. Organizatorką konkursu jest Justyna z bloga freeleserka.pl
  2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo MUZA
  3. Na odpowiedzi czekam do 30 maja 2017 r.
  4. 30 maja wybiorę jedną osobę, która otrzyma książkę
  5. Nagroda to książka Sary Knight „Magia olewania”
  6. Odpowiedzi można umieszczać w komentarzach poniżej lub na facebooku
  7. Wyniki zostaną ogłoszone 30 maja w tym wpisie i na facebooku

 

Pozdrawiam ciepło i czekam na Wasze odpowiedzi!

WYNIKI

Książkę „Magia olewania” otrzymuje osoba o pseudonimie Książki Jane. Proszę o podanie danych do przesyłki – najlepiej zrobić to w wiadomości prywatnej na facebooku. GRATULUJĘ!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Katarzyna Żuk

    Trudne pytanie w sumie… Słowo olewanie źle mi się kojarzy, ale wracając do Twojego pytania: chciałabym olać demotywujące, pesymistyczne opinie ludzi, z którymi na co dzień mam do czynienia – chciałabym wyrzucić to z głowy – to tak w wielkim skrócie 😉

  • Chciałabym nie przejmować się pogodą, olewać to czy pada na mnie deszcz, czy oblewa promień słońca. I nie irytować się tym, że stos naczyń leży w zlewozmywaku. Olewać to, iż kawa mrożona z cukrem tuczy i muszę pić bez cukru, to, że mój telefon ma zapełnioną pamięć a nic na nim nie ma. Chciałabym olać to, że muszę zrzucić 20 kg, i po prostu… je zrzucić, zamiast przejmować się przejmowaniem 😀 I generalnie olać to, na co wpływu nie mam.

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Chciałabym nauczyć się tej magii olewania 🙂 O ile życie byłoby łatwiejsze 🙂

  • Trudne pytanie, a dlaczego? Bo w swoim życiu olewam bardzo dużo.
    Sterta niepozmywanych naczyń. Kiedyś się umyje czy sama, tego nie wiem.
    Niekupiony chleb i co z tego? Można zjeść kaszę, ryż albo ziemniaki.
    Święta. O te olewam najbardziej. Po co się trudzić dla dwóch czy trzech dni wolnego.
    I co tu jeszcze olać? Opinię ludzi na swój temat. Komu się nie podobam jego problem nie mój.

  • Miałam podobną sytuacje w dzieciństwie. Początkowo stanowczo wyrażałam swije poglądy, nie zgadzałam się gdy ktoś przekracza moje granice lub stawia bariery ku temu czego pragnę. Wiadomo, jako dziecko wyrażałam się zbyt emocjonalnie. Dlatego dorośli szybko to we mnie stłumili. Odtąd stałam się konformistką i nie byłam zadowolona ze swojego życia. Przejmowałam się co ponyślą o mnie inni, bałam się obstawać przy swoim. Przez to wszystko co robiłam było tak jak oni zagrali. Sprytnie mnie wtedy wykorzystywali. Bałam się wyrażać swoje poglądy i dopasowywałam je do innych. Z wiekiem dużo się zmieniło. Nie zabiegam na siłę o akceptacje innych, jestem bardziej asertywna. Ale wciąż czuję strach przed tym co ludzie pomyślą i cały czas z tym walczę. Chodzi o mojego bloga. W związku z nim chciałabym olewać przejmowanie i obawy co ludzie napiszą w komentarzach. Ostatnio zaczęłam pisać kontrowersyjne wpisy, często przedstawiające dziwne poglądy. Gdy dostaję pod takim wpisem powiadomienie o komentarzu to boję się go przeczytać, bo to może buć krytyka. Chciałabym zacząć olewać ten strach, bez obaw czytać konentarze, a jak jakiś będzie krytyczny to niech mnie wogóle nie rusza, nie wpędza w poczucie winy, że mam poglądy do bani. Niech spokojnie i na niego odpowiem. Czuję, że głównie to ma szansę dodać memu blogowi skrzydeł. Pozdrawiam 🙂

  • Eh, jeśli są ludzie, który inteligencję życiową wynieśli z domu, są wyjątkowymi szczęściarzami. 😀 Ale czy to źle? W końcu najlepsi nauczyciele (mam na myśli takich wschodnich, rodem z mnisich klasztorów) ponoć bywają najtrudniejsi w obyciu i nic nie dają ot tak, tylko prowokują do szukania i wtedy znaleźć można najwięcej. 🙂

    Co do olewania (ja bym powiedziała „rezygnowania”, bo w rezygnacji zamyka się świadomość działania, a w olewaniu?) – tak… rezygnowanie jest wyjątkowo niedocenianą umiejętnością! A czasem jest cenniejsza od powiedzenia „tak”.

  • Krzysztof Szachogłuchowicz

    Faktycznie, czasami olewanie, np. oczekiwań innych w stosunku do mnie, przynosi mi satysfakcję.

  • Dorota Kruszewska

    Asertywność jest istotna dla własnego spokoju ducha. Często ją stosuję 😉

  • Ha! Kiedyś chciałam olać pracę. Wyjść i nie wrócić. Zabrakło mi odwagi.

  • oolp00 _

    Chciałabym umieć olać swoje uczucia, zostawić to i iść już naprzód. Innego wyjścia nie ma, skoro druga osoba już odpuściła, a jak nadal nie potrafię…

    • Oj rozumiem Cię doskonale 🙁

  • Kamil

    Na szczęście przejmuje się tylko istotnymi rzeczami. Wszystko inne można olać 🙂

  • Najbardziej chciałabym nauczyć się olewać osoby, które tak łatwo olewają mnie. Znowu mam do siebie pretensje, że staram się, w zasadzie na siłę, podtrzymać pewne kontakty. Ostatnio nawet czułam się taka samotna z powodu tego, że pewne osoby już nie piszą i napisałam, zamiast olać i poczekać na ich ruch. Brakuje mi umiejętności, aby czasami olać i czekać. Nie zawsze to dobre rozwiązanie, ale wolałabym częściej umieć olać.

  • Monika Grabiec

    Jestem osobą, która od zawsze sie wszystkim przejmuje. Chciałabym to zmienici zacząć olewać, najbardziej chciałabym olewać toksyczne osoby.

  • Bo to właśnie o słynną asertywność chodzi! 🙂 O umiejętność mówienia „nie”, kiedy coś nam nie pasuje, jest neizgodne z wartościami, bądź zwyczajnie nam się nie podoba! 🙂

  • Oj chciałabym olać sprzatanie bo nie potrafię siedzieć i odpoczywać gdy mam brudno. Chciałabym olać pracę i siedzieć w domu z dziećmi patrząc jak cudownie rosną. Chciałabym olać wiele rzeczy ale niestety się nie da gdy człowiek chce wieść spokojne życie bez problemów. Nie umiem olewać więc ta książka jest idealna dla mnie ☺ Zapraszam również do mnie na konkurs z książką Hygge.

  • Widziałem już okładkę tej książki kilkadziesiąt razy. Nigdy jednak nie przeczytałem żadnej recenzji na jej temat. Dobrze, że lubię twój blog, bo okazuje się, że może to być książka, której potrzebuję.
    Mam ogromny problem z ogarnięciem myśli. Ale tak duży, że jak wyobrażasz sobie ogromny chaos, to ja mam jeszcze gorzej. Do tego stopnia, że cierpię na bezsenność. I to dosyć zabawne bo przytłaczają mnie często rzeczy bardzo przyziemne, proste. Ostatnio jesteśmy przesiąknięci całą masą mniej lub bardziej okropnych zdarzeń, afer, i śmierci różnych osób. Chciałbym zatem nauczyć się olewać otaczającą mnie rzeczywistość. Odciąć się w pewien sposób od świata i usunąć z głowy wszystko co nie jest mi potrzebne. Raz w życiu mieć w głowie pustkę.

  • Polubiłam fanpage.
    Co do olewania – byłam osobą rzadko przejmującą się czymkolwiek. Moje życie po jednym ważnym dniu stało się pasmem fartownych zdarzeń. Jednak odkąd poszłam na studia to się trochę zmieniło, ale nie, nie dajcie się zwieść, nie chodzi o zdanie kolosa czy egzaminu.. chodzi o to jak bardzo stresuje mnie brak czasu. Chciałabym nauczyć się jak olać mniej ważne rzeczy i zająć się tymi najważniejszymi, które pomogą mi się rozwijać i tak naprawdę być szczęśliwą. Chciałabym przeczytać tą książkę, żeby wiedzieć jak olać nic nie wnoszące seriale, opinie innych co do mojej osobowości, mającą problem ze sprzątaniem współlokatorkę. Wszystko to, co zabiera mój cenny czas i skupić się naprawdę na sobie, mojej miłosci i rozwoju. Mam nadzieje, że będę miała okazję nauczyć się olewać 😉

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.