Pani wysyła mnie do psichologa

Już od tygodnia pani mi mówi, że powinnam się leczyć. Weźcie ją przekonajcie, że nie ma racji!

Zaczęło się bardzo niewinnie. Taka zwykła dyskusja, nic nadzwyczajnego, nikt się nie spodziewał katastrofy.
Wiecie, że należę do najszczerszych zwierząt na świecie? Wiecie. Pani mieszka już ze mną trzy lata, a jeszcze tego nie potrafi pojąć. Skoro zadaje mi proste jak czajnik pytanie, powinna pamiętać, że wyśpiewam wszystko jak z nut, a na koniec obliżę się jak po ulubionym daniu (skarpetce pana, jakby co)

No więc zapytała mnie: „co psy powiedziałyby ludziom, gdyby potrafiły mówić”…

Na początku miałam odpowiedzieć tylko, że pewnie mówiłyby to, co ja, ale przecież nie każdy pies jest taki mądry! Zatem postanowiłam, że wreszcie opowiem jej, co mówi zwykły pies podwórkowy Kajtek i średniej urody Nela, która nawiasem mówiąc, uważa się za najpiękniejszą psicę na osiedlu. Nie jestem sprzedawczykiem, ale dlaczego ludzie ciągle mają się zastanawiać, co powie pies? Dziś Wam to wszystko ujawnię!

Co powiedziałby pies, gdyby umiał mówić

Przestań się mizdrzyć i mówić do mnie jak do dziecka

Psy tego nienawidzą! Traktujecie nas jak małe dzieci, a my czasem mamy więcej lat od Was! Zabawy są fajne, ale ciągłe powtarzanie: „słodziutki pieseczku” doprowadza nas do szału! Mów do nas, my bardzo to lubimy, ale daruj sobie głupie teksty.

Nie ubieraj mnie

Kajtek ciągle opowiada, że nie znosi, kiedy pani zakłada mu kurtkę, ale znowu Nela nie wyobraża sobie życia bez ubrań. Ja zrzuciłabym kurtkę, którą pani mi na siłę czasem wciska. Niektóre psy na pewno nie lubią tego! Przemyślcie dokładnie, czy jest nam to potrzebne, zwłaszcza w domu!

Nie krzycz na mnie, bo i tak cię nie rozumiem!

Ludzie mają taki wstrętny zwyczaj wyżywania się na psach! Pamiętaj, że my nie rozumiemy twojego przekazu, nie wiem, dlaczego krzyczysz! Wyczuwamy tylko złe emocje, nic więcej. A czasem zastanów się, czy to faktycznie my zawiniliśmy… Jeżeli nasikamy na podłogę, to może być również twoja wina!


Nie ciągnij mnie na smyczy!

Kajtek często opowiada, że pani ciągnie go za szyję, kiedy jest na smyczy. Nawet niedawno zauważyłam, że Kajtek ma przetartą sierść w tych miejscach. Ludzie, nauczcie się prowadzać psy na smyczy! I pamiętajcie, że zawsze lepszym wyborem są szelki niż obroża!

Poświęcaj mi czas

Każda spędzona minuta z tobą daje mi szczęście. Nawet 5 minut każdego dnia ładuje moje akumulatory. Nie odpychajcie nas, bo my też czujemy, jest nam przykro, kiedy nikt się nami nie zajmuje.

Nigdy mnie nie oddawaj!

Kajtek mi powiedział, że ma już trzeci dom. Nie mogłam w to uwierzyć! Podobno wcześniejsi właściciele go bili, a on uciekł i trafił do nowych. Kolejni właściciele zdecydowali się go oddać do schroniska i dopiero niedawno odebrali go ludzie, których naprawdę pokochał. Kajtek do tej pory boi się odrzucenia i piszczy zawsze, kiedy podróżuje samochodem. My również wszystko przeżywamy, złe wydarzenia zostają w naszych głowach na zawsze! Dlatego nigdy nas nie oddawajcie! To najgorsza trauma dla nas.

Spaceruj ze mną poza naszym podwórkiem!

Nela nie lubi swojego podwórka. To dla mnie bardzo dziwne, ja cieszyłabym się z własnego kawałka ziemi. Nela jednak twierdzi, że strasznie nudzi ją wychodzenie codziennie w to samo miejsce. Zrozumiałam ją. My psy lubimy poznawać nowe miejsca i nowe zapachy. Pamiętajcie o tym!

 Niezależnie, co się stanie… zawsze Cię kocham!

Nawet, kiedy jesteście starzy, nie pachniecie ładnie i rozzłościcie się na nas, zawsze Was kochamy. Dlatego i wy kochajcie nas, niezależnie od wieku. Młode psy łatwiej się kocha, ale starsze też potrzebują uczuć. Proszę, zostańcie z nami do końca!

 
No i po tych słowach pani rozpłakała się.

 

Pytała mnie, skąd to wszystko przyszło mi do głowy i czy ona mnie źle traktuje? Powiedziałam jej szczerze, że czasem jest zbyt zajęta, a ja śmiertelnie się nudzę i niedługo chyba wpadnę w depresję. Wiecie, jak się przeraziła? Już umówiła mi wizytę u psichologa! Muszę teraz jej to wyperswadować. Pomóżcie mi!

  • Bardzo ciekawy wpis. Wszystko to, co napisałaś ma niezwykłą wagę. W naszej rodzinie mamy psa emeryta. Za dnia, kiedy na „Zaciszu” rządzi dziecięcy chaos, chowa się w wiatrołapie, ucieka przed tym całym zgiełkiem. Jednak wieczorami wpycha się na siłę „na pokoje” i domaga pieszczot od starszaków (czytaj mnie i męża). Pies to żywa istota, posiadająca własne potrzeby i uczucia. Warto o tym pamiętać.

  • Biorąc sobie psa trzeba pamiętać, że to żywa istota a nie zabawka. Potrzebuje zainteresowania. Broi gdy się nudzi i często nie rozumie naszych zachowań. Uwielbiam psy, jak Ola podrośnie na pewno jakiegoś przygarniemy do domu.

    • I super! 😀 Ola na pewno będzie zadowolona. Mój syn uwielbia Cyndi 🙂

  • Ludzie teraz często kupują pieska, bo jest mały i ładny, a nie myślą o tym, że pies nie jest ozdobą tylko żywą istotą i trzeba się nim opiekować, wychowywać go i poświęcać mu mnóstwo czasu. Przeraża mnie jak czasem ludzie ciągają psa na smyczy, żeby tylko szedł jak mu każą, a psy aż piszczą z bólu :/

    • Masz rację! No ja też nienawidzę tego! Jest u nas na osiedlu jedna facetka, która właśnie ciąga tego psa za szyję, a on się aż dusi. Przy tym ten pies jest wredny i nikt go nie lubi, a jak był mały, wszyscy się nim zachwycali. Moim zdaniem to wszystko przez nieumiejętne prowadzanie go na smyczy…

  • Nie mam psa, ale mam kota, który prawdopodobnie zgodziłby się z tym co napisałaś. Mimo, że czasem mnie podrapie, ugryzie, zniszczy moje ulubione rzeczy, staram się pamiętać, że nie zrobił tego specjalnie. I mimo wszystko go kocham 🙂

    • Jasne, myślę, że to wszystko pasuje też do kotów. Tylko koty są o tyle fajne, że potrafią się same bronić. I jak coś im się nie podoba, to w jakiś sposób dadzą o tym znać swojemu właścicielowi.

  • Hehe- świetne! 😀
    ps. ” I na litość boską- NIE NOŚ MNIE W TOREBCE” :DD

    • OMG, faktycznie to jest zmora! Jak można wkładać psa do torebki? 😛 Dobrze, że moja piesia jest na to za duża 😀 Kto wie, może ten głupi pomysł wpadłby mi do głowy!

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.