After. Płomień pod moją skórą

After. Płomień pod moją skórą – bo on ją dotknął!

O After. Płomień pod moją skórą docierały do mnie naprawdę sprzeczne informacje, a skoro tak jest, wtedy warto naprawdę samemu wszystko sprawdzić. Nigdy nie potrafię przejść obojętnie obok książki, którą nazwano kolejnym bestsellerem bestsellerów świata.


Śmiać mi się chce, kiedy kolejny raz widzę frazesy w stylu: „Hit roku!”, ale pod tym śmiechem kryje się ciekawość. Ehh… tak trudno się przyznać, że daję się nabrać zwykle tanie teksty reklamowe. Głupia ja, głupi oni, głupi wszyscy. Tylko zauważcie, że teraz KAŻDA książka nosi miano bestsellera i wśród nich czasem naprawdę może znaleźć się hit hitów, dlatego właśnie uważam, że nie warto tylko i wyłącznie kierować się czyjąś opinią, ale samodzielnie sprawdzić wszystkie fakty.

After. Płomień pod moją skórą. Opis nie powala:

 

Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście.

Ale spotkanie Hardina, który wydaje się być jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami.

Fabuła, którą trudno określić…

 

Trudno fabułę „After. Płomień pod moją skórą” określić jednym zdanie, ale to nie jest już dla niej korzystne. Trudno, bo akcja niby toczy się bardzo szybko, omijane są wręcz istotniejsze fakty z życia bohaterki. Wszystko kręci się tylko wokół jej problemów z chłopakiem. No i tutaj kończy się ta cała „szybkość”, bowiem perypetie miłosne ciągną się niemiłosiernie i wszystko by było fajnie, ale mam wrażenie, że bohaterka mówi a) ciągle to samo b) ciągle przeżywa TE same uczucia c) ciągle przeżywa te same sytuacje.

To tak, jakby nie uczyła się na własnych błędach, wcale się nie rozwija. Autorka chyba chciała mocno namieszać w ich życiu, ale ile razy można dawać się obrażać facetowi, odchodzić od niego i wracać, kiedy tylko ją „dotknie”? Dosyć fajnie jest to wszystko opisane, serce w niektórych momentach podskakuje, ale ileż można?

Brakuje mi w tej opowieści jakiegoś drugiego wątku, jakiegoś punktu zaczepienia, który spajałby tę całą historię, jednak wszystko wokół jest opisywane bardzo pobieżnie. Czasem mam wrażenie, że to nie miłość, tylko wielki psychiczny problem tej dziewczyny. Życia wspaniałego jej nie wróżę, bo i kiedy miałaby czas, żeby cokolwiek zrobić, kiedy z łóżka swojego faceta nie wychodzi?

Postacie tak bardzo się różnią…bardzo, bardzo!

 

Ułożona, grzeczniutka, bardzo dobra uczennica (właściwie studentka) Tessa i wytatuowany, przystojny i zły Hardin to dosyć zabawne połączenie. Nastolatkom na pewno się to podoba, dlatego książka After. Płomień pod moją skórą posiada dobre oceny. Co bowiem potrafi wzbudzić w młodym czytelniku ciekawość? Oczywiście skrajnie niedobrana para, żeby naiwne dziewczęta uwierzyły, że przeciwieństwa tak bardzo się przyciągają. Nie mówię, że mi się to nie podoba, ale ten kontrast jest mocno przesadzony i podkreślany na każdym kroku, co zaczyna nudzić.

Bohaterki właściwie nie da się do końca poznać. Niby ułożona i grzeczna, dobrze się uczy, ale ja nie zauważyłam, żeby ciągle przesiadywała z książką w ręku, bo tak jak mówiłam wcześniej, jej życie poza Hardinem totalnie olano. Kiedy tylko wyciąga notatki i zaczyna się uczyć, do jej pokoju wpada kto? No oczywiście nabuzowany hormonami Hardin. I tak za każdym razem. Postacie poboczne niestety według mnie są sztuczne, a relacje między nimi i główną bohaterką naciągane, zwłaszcza jeżeli chodzi o jej „przyjaciółkę” współlokatorkę. Hardin jako przystojne bóstwo wcale mnie nie jara, te jego teksty przy scenach łóżkowych za każdym razem proszą się o facepalm. No nie… ten typ mnie nie interesuje.

Lajki za:

 

Kurde, no sama nie wiem za co? Nie podobali mi się bohaterowie, ich ckliwe banały, chyba jedynie sceny seksu zostały całkiem dobrze opisane. I na tym zakończmy.

Nie lubię za:

  • Skrajnie niedobraną parę – Hardina i Tessę
  • Dłużyzny romantyczne
  • Przeciąganie w nieskończoność tych samych sytuacji
  • Pomijanie codziennego życia bohaterki
  • Brak wątku pobocznego

Ehh… powiecie pewnie: „Czego wymagasz od książki, która została spopularyzowana na jakimś portalu czytelniczym dla nastolatek?” i zgodzę się z Wami. No czego tu wymagać? Swoją rolę pewnie spełnia dla pewnej grupy czytelniczej i podnieca tych, którzy w życiu nic lepszego nie przeczytali.

Tutaj nawet Gray jest o niebo lepszy, bo masz ciary na myśl o tym, co główny bohater zrobi tej niewinnej dziewczynie. Tutaj można w pewnym momencie zasnąć. Lubię płytkie romanse, ale nie aż tak. After. Płomień pod moją skórą to nie moja bajka.

Ocena końcowa 2- – czyli tzw. dwója na szynach

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Nie chcę za wiele czytać na temat tej serii, bo właśnie w bibliotece czeka na mnie egzemplarz pierwszego tomu, ale mam nadzieję, że będzie to naprawdę kiepska książka 🙂 Jestem wredna, ale kij z tym.

    • Ehh.. ta książka to niestety strata czasu…. Porzuciłam ją w sumie i nie zamierzam dalszych części czytać. Mam wrażenie, że bohaterowie kręcą się w kółko, no i ten paskudny język…

Powiązane wpisy

Here you can find the related articles with the post you have recently read.